W ostatnim roku Półwysep Synaj ponownie znalazł się w centrum uwagi egipskich strategii rozwojowych. W rejonie klasztoru św. Katarzyny – wpisanego wraz z otaczającym go krajobrazem na listę UNESCO jako miejsce święte trzech religii: chrześcijaństwa, islamu i judaizmu – planowany jest obecnie wielkoskalowy projekt turystyczny Great Transfiguration(Wielkie Przemienienie). Ma na celu przekształcenie tego obszaru w nowy punkt na mapie globalnej turystyki pielgrzymkowej. Projekt wpisuje się w egipską strategię rozwoju, opierającą się na widowiskowych, inscenizacyjnych interwencjach przestrzennych.

Synaj od pokoleń funkcjonuje dzięki lokalnym praktykom osadniczym i budowlanym – wiedzy wernakularnej. U jej podstawy tkwi dogłębne rozumienie warunków atmosferycznych, krajobrazu i materiałów. Sprawiło, że w surowym środowisku pustynno-górskim zawiązują się i na stałe mieszkają wspólnoty odporne na zmiany klimatu.

Próby godzenia lokalnych rozwiązań ze strategiami centralnymi nie zawsze idą w parze. Egipski architekt modernista Hassan Fathy wykazał, że architektura bazująca na lokalnej wiedzy i wernakularnych wzorcach poprawia warunki życia i pozwala wprowadzać etyczną politykę mieszkaniową, ale włączenie jej w sztywne systemy planistyczne państwa bywa kłopotliwe.

Izraelskie osiedla w Nuweibie, powstałe podczas izraelskiej okupacji Synaju
Fot. Katarzyna Domgalska

W kontekście wyzwań współczesnego świata – zmian klimatu, kryzysów humanitarnych, wojen i presji ekonomicznej, szczególnie dotkliwych dla regionów peryferyjnych, a takim jest Synaj – lokalna wiedza i praktyki wernakularne dają najważniejszy punkt odniesienia dla długofalowego projektowania miejsc, w których człowiek, zabudowa i krajobraz funkcjonują w harmonii. Dzięki tym praktykom możliwe jest konstytuowanie się społeczności odpornych zarówno na zmiany środowiskowe, jak i skutki konfliktów oraz kryzysów. Do zachowania odporności kulturowej wspólnoty te nie potrzebują ingerować w integralność krajobrazu.

Obecnie w regionie Synaju Południowego mieszkańcy Kairu we współpracy z lokalną społecznością zakładają farmy organiczne; rozwijają się wioski beduińskie wznoszone z lokalnych materiałów i metodami stosowanymi od wieków. Oddolne działania zachęcają, by się zastanowić, czy tworzą system efektywnie funkcjonujący w tym miejscu, czy są jedynie pozasystemową alternatywą dla planów centralnych.

Budynek meczetu o konstrukcji z cegły suszonej na farmie Dyet Younus w Nuweibie
Fot. Katarzyna Domagalska

Synaj – peryferia i granica w sercu strategicznej geopolityki.

Półwysep Synaj (60 tysięcy kilometrów kwadratowych) od zawsze balansował między izolacją a znaczeniem strategicznym. Jako „Wschodnia Brama Egiptu” graniczy z Izraelem i Strefą Gazy, a jego rzadko zaludnione pustynie były i są podatne na konflikty i ingerencje zewnętrzne. W XX wieku Synaj zarazem pozostawał „zapomnianą ziemią” w cieniu modernizującej się doliny Nilu i wielokrotnie doświadczył bycia „polem bitwy”: kryzysu sueskiego (1956), wojny sześciodniowej (1967), wojny październikowej (znanej także jako wojna Jom Kipur, 1973). Niska gęstość zaludnienia pozbawiała go naturalnej ochrony i nasilała jego geopolityczną wrażliwość.

Po wojnie październikowej Synaj – wcześniej wyłącznie bufor militarny – zyskał dodatkowy status. Prezydent Anwar Sadat ogłosił zasadę „Depth for a Depth” („głębia strategiczna za głębię strategiczną”) : uznał, że prawdziwa suwerenność wymaga przekształcenia półwyspu z pola bitew w zaludnioną i rozwiniętą część kraju. Już wcześniej, w latach 1956–1957, po kryzysie sueskim, Izrael tymczasowo zajmował te ziemie. Wycofał się pod presją międzynarodową (między innymi ONZ i Stanów Zjednoczonych); okupacja nie przyczyniła się jednak do powstania długotrwałego systemu administracyjnego ani integracji terytorium. Po wojnie sześciodniowej (1967) Izrael przejął pełną kontrolę nad Synajem: ustanowił trwałą administrację wojskową, rozwijał infrastrukturę i osadnictwo. Realizował własną wizję zasiedlenia i kontroli terytorium, przede wszystkim wznosił planowane osady. Największą z nich – Yamit – z pełną infrastrukturą miejską, dla kilkunastu tysięcy ludzi, nieprzypadkowo zlokalizował przy granicy z Egiptem: utrwalała izraelską obecność na półwyspie. Po wojnie październikowej sytuacja uległa zmianie – na skutek Porozumienia z Camp David (1979) Izrael w 1982 roku wycofał się z półwyspu, a Yamit doszczętnie wyburzył.

Budynki gospodarcze z kamienia na farmie Dyet Younus w Nuweibie
Fot. Katarzyna Domagalska

Wszystkie te interwencje polegały na zewnętrznym zasiedlaniu Synaju. Powstawały planowane osady, enklawy i infrastruktura. Większość z nich omijała lokalnych Beduinów, przez co wzmacniały się peryferyjny, eksperymentalny charakter regionu i jego strategiczna rola w centralnej wizji urbanistycznej.

Po procesie pokojowym Egipt zdecydował się radykalnie zmienić politykę przestrzenną. W 1974 roku wprowadził „New Map Policy” – propozycję odbudowy miast przy Kanale Sueskim i stopniowego zaludniania obszarów poza doliną Nilu. W 1985 roku amerykańska firma Dames & Moore opracowała pierwszy regionalny plan Synaju, opierający się na koncepcji „osi rozwoju” i „biegunów wzrostu”. Mimo ambitnych założeń rozwój, który nastąpił, był fragmentaryczny. Na południu Synaju zbudowano enklawy turystyczne – Szarm el-Szejk, Dahab, Tabę – na północy zaś centrum administracyjne Al-Arisz, lecz wnętrze półwyspu wciąż było marginalizowane. Synaj potraktowano jak terytorium eksperymentalne: państwo egipskie inwestowało w izolowane „bąble” turystyczno-portowe, by testować na nich modele urbanistyczne i gospodarcze. Z powodu tej fragmentaryczności planowane migracje Synajczyków się nie powiodły, rozbudowa infrastruktury nie integrowała lokalnych społeczności.

Do 2011 roku półwysep pozostawał słabo zaludniony – mieszkało tam mniej niż pół miliona osób. W tym czasie Synaj Północny doświadczył rosnącej niestabilności i ataków sprzymierzeńców ISIS, a państwo odpowiedziało szeroko zakrojoną „wojną z terroryzmem” (2013–2018) oraz odnowioną wizją rozwoju w ramach Strategic National Development Vision (2014, aktualizacja 2022). Synaj stopniowo włączano w korytarz rozwoju wzdłuż Kanału Sueskiego. Historycznie ta strefa działała niczym fosa oddzielająca półwysep od doliny Nilu, dziś pełni funkcję osi urbanistyczno-gospodarczej, łącznika między Synajem a głównym obszarem kraju. Projekt Great Transfiguration świadczy o reaktywacji zamiaru tworzenia ośrodków mieszkaniowo-turystycznych, w których państwo przejmuje kontrolę nad przestrzenią i demografią regionu.

Jednocześnie centralna, strategiczno-ekonomiczna polityka państwa ignoruje miejscowe społeczności, przede wszystkim ich wiedzę. Tradycyjne praktyki osadnicze Beduinów, ich prawo własności ziemi1 i sposoby życia w surowym klimacie pustyni wciąż są marginalizowane. Zamiast na integrację Egipt stawia na „wyspy” rozwoju, one zaś uwypuklają peryferyjny, eksperymentalny charakter Synaju – poligonu doświadczalnego dla państwowych zakusów, by zaimplementować na pustyni kontrolowane, planowo zaludniane enklawy.

Budynki mieszkalne na farmie Dyet Younus w Nuweibie wykonane w technice architektury ziemnej
Fot. Katarzyna Domagalska

Kontekst krajobrazowy

Podróżując po Synaju Południowym, trudno nie zauważyć, w jak wielkim stopniu życie mieszkańców zdeterminował krajobraz. Góry sięgają tu 2,5 tysiąca metrów nad poziomem morza, pustynie i skaliste doliny sprawiają, że każdy krok wymaga wyczucia miejsca i czasu. Latem temperatura waha się między 20 a ponad 50 stopniami Celsjusza, zimą spada do 0–19 stopni, przy czym lokalne i dobowe różnice są znaczne. Klimat – suchy do ekstremalnie suchego – kształtuje rzeźba terenu. Góra Świętej Katarzyny jest najwyżej położonym (1500–2641 metrów nad poziomem morza) i najchłodniejszym obszarem w Egipcie. Rzadkie i nieregularne opady spływają do wadi (suchych dolin, koryt rzek okresowych) – z nich siły życiowe czerpią ludzie i rośliny.

W wadi Beduini od wieków wznoszą niewielkie, otoczone murkami ogrody – wiosną i latem uprawiają warzywa, jesienią i zimą zbierają migdały i oliwki. Praktyki agroforestry są tu integralną częścią zarządzania przestrzenią. Drzewa sadzi się szeroko, by światło docierało do warzyw i ziół pod koronami i by zostało miejsce na rozwój rodzimych krzewów pustynnych o wysokiej wartości ekologicznej. „Tutaj liczy się każda kropla wody. Uczyliśmy się od ojców i dziadków, jak doprowadzić wodę ze studni lub naturalnego źródła do dolnych partii ogrodu. Bez tej wiedzy nie przetrwalibyśmy”. Usłyszałam te zdania od Musy, który prowadzi Beduiński Camp Dar Eid w okolicach osady i klasztoru św. Katarzyny. Ogrody zawsze lokalizuje się w pobliżu studni lub źródeł wody, a do dolnych partii doprowadzają ją czarne plastikowe węże – prosty, acz skuteczny system irygacyjny.

Do sukcesu potrzebna jest wspólnota. W rodzinach Beduinów obowiązuje podział codziennych zadań: starsi zajmują się hodowlą zwierząt, kobiety – pielęgnacją ogrodów, młodsze pokolenie pomaga w pracach sezonowych. Te praktyki wykraczają poza pragmatyzm, w nich przejawiają się kultura i tożsamość. Z praktyką splata się tradycja oralna: znaki na skałach, rozmieszczenie studni i małych sadów układają w się mapę powiązań społecznych i ekologicznych, które pozwalają przetrwać w surowym środowisku, a zarazem chronią lokalną florę przed degradacją.

W ostatnich latach pojawiły się też nowe formy infrastruktury – farmy organiczne. Łączą tradycję Beduinów z edukacją i turystyką. Dyet Farm powstała jako miejsce życia zgodnego z tradycjami beduińskimi i ideą harmonii z pustynnym krajobrazem. Prowadzony tam projekt „zielonej pustyni” polega na sadzeniu roślinności – drzew oliwnych, ziół – dostosowanych do warunków klimatycznych i według lokalnych zasad. Na zabudowę składają się domy mieszkańców i gościnne, centralna kuchnia wspólnotowa, stajnie oraz meczet, wszystkie z naturalnych, lokalnych materiałów – ziemi i kamienia – i wzniesione w nawiązaniu do tradycyjnego budownictwa regionu. Ośrodek rozwija także zrównoważoną turystykę: organizuje wyprawy konne i wspinaczkowe. Habiba Organic Farm prowadzi edukację rolniczą dla lokalnej społeczności i turystów: uczy o znaczeniu tradycyjnych sadów i ogrodów w kontekście klimatycznym. Tamtejsze warsztaty Close to Earth dotyczą budowania i architektury ziemnej. Karima’s Farm Camp pokazuje, jak prowadzić dom w duchu zero waste i pielęgnować tradycje wspólnotowe.

Kopuła z cegły suszonej – rysunek tuszem przedstawiający układ cegieł tworzących ośmiopromienną gwiazdę w centrum konstrukcji, inspirowany rysunkami Hassana Fathy’ego
Rys. Salma Samar Damluji, 1975 © Aga Khan Trust for Culture

Hassan Fathy – wernakularny modernizm

Historia współczesnej architektury w Egipcie dostarcza ważnego kontekstu dla dzisiejszych debat o wernakularyzmie i modernizacji. Architekci starali się połączyć projekt społecznej modernizacji z lokalną wiedzą budowlaną, materiałową i klimatyczną. Pionierem egipskiej architektury zrównoważonej był Hassan Fathy (1900–1989). Interesowały go zarówno estetyka architektury – jej forma, materiał i piękno – jak i jej potencjał społeczny: poprawa warunków życia bez zrywania więzi z miejscem. Swój najbardziej znany przykład tej postawy realizował w latach 1946–1952, na zlecenie rządu egipskiego. Osadę Nowa Gourna koło Luksoru wzniesiono dla mieszkańców Starej Gourny. Żyli na wzgórzach nekropolii tebańskiej, utrzymywali się między innymi z nielegalnego wydobywania i sprzedaży artefaktów z grobowców. Poprzez przesiedlenie rząd chciał zabezpieczyć stanowiska archeologiczne, a przy okazji dołożyć cegiełkę do realizacji programu modernizacji wsi i reorganizacji przestrzeni zamieszkania.

Domy w Nowej Gournie, gwasz, 1948
Rys. Hassan Fathy, źrodło: AUC Digital Collections, American University in Cairo  © Aga Khan Trust for Culture

Fathy zaprojektował około dziewięćdziesięciu domów, meczet, targ, szkołę i przestrzenie wspólne. Podstawą konstrukcji uczynił cegłę suszoną z ziemi (adobe), lokalny kamień i tradycyjne techniki sklepień oraz kopuł. Grube ściany stabilizowały temperaturę wnętrz, systemy naturalnej wentylacji – malqafy, czyli wiatrołapy – kierowały chłodne powietrze do pomieszczeń, a sklepienia i kopuły wymuszały naturalną konwekcję powietrza. Wszystkim projektom towarzyszyła myśl o budowie z lokalnych materiałów, bez konieczności stosowania importowanego betonu i stali.

Architekturę Nowej Gourny inspirowały tradycje wernakularne, ale nie zawsze odpowiadała praktykom zamieszkiwania społeczności, dla której powstawała. Fathy sięgnął po formy architektoniczne inspirowane Nubią, a one nie były bezpośrednio zakorzenione w lokalnej tradycji regionu Luksoru. Mieszkańcy Starej Gourny od pokoleń czerpali z krajobrazu w sposób niezwykle pragmatyczny. Grobowce skalne służyły im za magazyny, schronienie przed upałem, a czasem przestrzeń mieszkalną. Do chłodnych wnętrz prowadziły Bab al-Hajjar – „drzwi z kamienia”. Domy rozbudowywano stopniowo, bez sztywnego planu, adekwatnie do potrzeb rodziny. Nad wsią górowały wieże gołębników – poszczególne gospodarstwa utrzymywały się z hodowli gołębi, co w dużym stopniu wpłynęło na krajobraz osadniczy.

Prywatne gospodarstwo w Nowej Gournie, gwasz, bez daty
Rys. Hassan Fathy, źrodło: AUC Digital Collections, American University in Cairo © Aga Khan Trust for Culture

Relacja z topografią miała wymiar praktyczny i symboliczny. Ludzie osiedli na zboczach gór dla chłodniejszego mikroklimatu, zachęceni także poczuciem autonomii i kontroli nad przestrzenią. W wielu relacjach mieszkańców powraca wątek patrzenia na Luksor „z góry” – jako doświadczenia prestiżu i zakorzenienia w miejscu.

Projekt Nowej Gourny nie został ukończony. Finansowanie stopniowo ograniczano, część mieszkańców nie zaakceptowała przeprowadzki, realizacja traciła wsparcie administracyjne. Doświadczenia te Fathy opisał później w książce Architecture for the Poor (Architektura dla biednych; 1969) – jednym z najważniejszych manifestów architektury sięgającej po lokalne materiały, techniki rzemieślnicze i strategie klimatyczne.

Działalność Hassana Fathy wpisywała się w szerszą debatę o modernizacji Egiptu. W latach 40. i 50. architekci związani z modernizmem – między innymi Sayed Karim, redaktor wpływowego czasopisma architektonicznego „Majallat al-’Imarah” – promowali wizję modernizacji polegającej na industrializacji budownictwa, urbanizacji i adaptacji międzynarodowego stylu architektonicznego. Na łamach tego magazynu Fathy publikował teksty polemiczne. W artykule Some Problems Facing Egyptian Architects (Wybrane problemy, z którymi borykają się egipscy architekci; 1945) argumentował, że modernizacja kraju powinna się bazować na lokalnym rolnictwie, rzemiośle i tradycyjnych technologiach budowlanych zamiast na importowanych rozwiązaniach technologicznych.

Plan i elewacja jednego z domów w Nowej Gournie, 1946
Rys. Hassan Fathy, źrodło: AUC Digital Collections, American University in Cairo © Aga Khan Trust for Culture

Spór między modernizacją industrialną a modernizacją wykorzystującą lokalne zasoby trwa do dziś. Historia Nowej Gourny pokazuje więc zarówno napięcia między modernizacją państwową a praktykami lokalnymi, jak i długotrwały proces negocjowania znaczeń architektury – między projektem, użytkowaniem, polityką przestrzenną i pamięcią miejsca. Współczesne inicjatywy budowlane i rolnicze na południu Synaju realizowane z użyciem kamienia i ziemi ożywiają ciągłość praktyk opartych na adaptacji do klimatu, topografii i ograniczonych zasobów; robią to poprzez lokalne systemy irygacyjne lub agroforestryjne ogrody w wadi. Działalność ich kontynuatorów w Egipcie, między innymi pracowni AHS i Hand Over Projects, można interpretować jako próbę poszukiwania „trzeciej drogi”. Architektura ziemna dziś dobiera najprzydatniejsze elementy zarówno z oddolnych praktyk budowlanych, jak i z formalnych systemów regulacyjnych, spaja lokalne materiały z globalnymi standardami zrównoważonego projektowania. Wernakularyzm awansował z reliktu przeszłości na pole negocjacji między tradycją, współczesnością i poszukiwania rozwiązań odpornych na zmiany klimatu.

Dla edukacji i zrównoważonego rozwoju te praktyki mają potencjał globalny. Beduińskie ogrody i współczesne farmy organiczne dowodzą, że lokalne techniki pomagają rzadkim gatunkom roślin i zwierząt nie tylko przetrwać, ale też je chronią, przywracają równowagę ekologiczną i wzmacniają we wspólnotach ducha odpowiedzialność za środowisko. Współczesny Synaj wciąż udziela więc swoich przestrzeni dla eksperymentów, tym razem jednak nie politycznych, lecz społeczno-architektonicznych. Mieszkańcy, edukatorzy i architekci uczą się od siebie nawzajem, jak łączyć tradycję z potrzebami współczesnego życia, a życie z krajobrazem.

Zestaw diagramów przedstawiających układy warstw cegieł i ich zastosowanie w konstrukcji
Rys. Hassan Fathy, źrodło: AUC Digital Collections, American University in Cairo © Aga Khan Trust for Culture

Typologie i techniki budowlane Synaju Południowego

Pierwotne typologie domów Beduinów na południu półwyspu były wariacjami na temat namiotów, ponieważ tamtejsza ludność od wieków prowadziła koczowniczy tryb życia. Do perfekcji opanowała przystosowanie swoich domostw do warunków pustynnych: lekkie, łatwe do demontażu i transportu, gwarantowały efektywną regulację temperatury – dawały cień podczas upałów i izolację w chłodne nocne godziny. Mobilność idealnie odpowiadała na potrzeby społeczności zależnych od sezonowego wypasu zwierząt i dawnych szlaków handlowych.

Wraz z procesami osiadania pojawiły się w regionie trwałe formy architektoniczne, ściśle związane ze zmianami politycznymi, systemem własności ziemi i aktywnością gospodarczą w XX wieku. W górach, gdzie lokalnie pozyskiwano granit, wznoszono z niego grube ściany nośne, zwykle przykryte prostymi dachami z drewna. Grubość ścian zależała od warunków mikroklimatycznych: bliżej gór mury były grubsze dla izolacji, w okolicach wybrzeża stosowano lżejsze konstrukcje.

Dom mieszkalny, proj. Hassan Fathy w Nowej Gournie, 1947, obecnie udostępniony do zwiedzania; mieści się w nim również niewielkie muzeum poświęcone architektowi
Fot. Katarzyna Domagalska

Typowy dom beduiński składał się z dziedzińca, stajni lub schronienia dla zwierząt, kuchni, przestrzeni, w której podejmowano przybyszów (podkreślała znaczenie gościnności i życia wspólnotowego) oraz sypialni rozmieszczonych zgodnie z wielkością rodziny, strukturą społeczną i statusem ekonomicznym. Na wybrzeżu, na przykład w miasteczku Nuweiba, typologie architektoniczne dostosowały się do wysokiej wilgotności i upałów. Pojawiły się tam konstrukcje palmowo-słomiane, z niskim kamiennym fundamentem. Lekkie ściany z materiałów palmowych zapewniały naturalną wentylację i kontrolę wilgotności. Mimo że takie rozwiązania były efektywne środowiskowo, niektóre zamożniejsze rodziny nadal decydowały się na cięższe konstrukcje kamienne – po różnicach w architekturze widać zróżnicowanie społeczne w obrębie osad.

Od skromnych typologii mieszkalnych odstawały budynki religijne, w tym meczety. Bardziej złożone elementy architektoniczne konstrukcji – minarety, łuki, kolumnady – podkreślały symboliczne znaczenie miejsca, a pojawiły się pod wpływem szerszej tradycji architektury islamskiej.

Lokalne materiały i techniki budowlane: kamień, adobe i ziemia

Na południu Synaju, inaczej niż w pozostałych regionach Egiptu, tradycyjnie dominowała kamieniarka granitowa. Adobe i budownictwo z ubitej ziemi miały ograniczone zastosowanie ze względu na obfitość kamienia i żwiru w krajobrazie górskim. W ostatnich dekadach nastąpiło jednak odrodzenie technik ziemnych, częściowo w odpowiedzi na rosnące koszty budowy, kwestie środowiskowe i inicjatywy zrównoważonego rozwoju. W klasztorze św. Katarzyny Unia Europejska sfinansowała ośrodek szkoleniowy i klinikę; oba wzniesiono techniką ubitej ziemi. Polega ona na zagęszczaniu mieszanki gliny, piasku, żwiru i iłu w tymczasowych szalunkach. Po ich zdjęciu zostają grube ściany nośne. Mają dużą masę termiczną, stabilizują temperaturę wnętrza i ograniczają zużycie energii – zalety te są nie do przecenienia w wysokogórskim środowisku pustynnym.

Równolegle do projektów instytucjonalnych oddolnie powstają w całym Synaju farmy i pensjonaty, które odtwarzają tradycyjną wiedzę budowlaną i dostosowują ją do współczesnych potrzeb ekoturystyki i życia wspólnotowego. Cegły adobe wyrabia się z lokalnej ziemi, po sezonowych opadach nanoszonej w doliny. Ściany z kamienia są zarezerwowane głównie dla budynków wspólnotowych: starannie ułożone mury zapewniają efektywność konstrukcyjną i klimatyczną. Takie hybrydowe typologie dowodzą, że wiedza wernakularna, praca zbiorowa i eksperymentowanie mogą współistnieć, a jeśli właściwie je spleciemy, zyskamy odporne, dostosowane do miejsca formy architektoniczne.

Detal balkonu teatru w Nowej Gournie, proj. Hassan Fathy
Fot. Katarzyna Domagalska

Architektura mieszkaniowa w osadzie Saint Catherine

Budynki mieszkalne w osadzie Saint Catherine nadal powstają według tradycyjnej logiki konstrukcji kamiennych. Ściany nośne są grube, ze starannie dobranych kamieni zazębiających się jak puzzle. Nad nimi belki palmowe lub drewniane krokwie wspierają lekką nadbudowę, przykrytą warstwami gruzu i żwiru dla poprawy izolacji. Dziedzińce domów są połączone ze schronieniami dla zwierząt, jako że życie domowe jest tu zespolone z rolnictwem i hodowlą. W domostwach obowiązuje podział przestrzeni na strefy publiczne i prywatne, jej organizacja reaguje na warunki klimatyczne i pozwala na stopniową rozbudowę, w zależności od potrzeb rodziny.

Zainteresowanie reaktywacją wernakularyzmu rośnie, ale wciąż się zderza ze znaczącymi wyzwaniami: prefabrykacja często nie przystaje do lokalnych materiałów ani umiejętności, a prawo budowlane faworyzuje systemy standaryzowane. Dlatego fundamentalnie ważne dla utrzymania wiedzy wernakularnej, angażowania młodszych pokoleń i włączania tradycyjnych technik do współczesnej edukacji architektonicznej i kształcenia projektowego są inicjatywy edukacyjne i warsztaty praktyczne. Lokalne społeczności Beduinów odgrywają kluczową rolę w zachowaniu wiedzy wernakularnej i podtrzymywaniu współpracy między pokoleniami. Badania terenowe prowadzone przez zespół Close to Earth obejmują mapowanie tradycyjnych domów oraz analizę ich rozmieszczenia i funkcji społecznych. Ta wiedza jest nieoceniona dla zachowania unikalnej tożsamości kulturowej oraz budowania społeczności odpornych na współczesne wyzwania urbanistyczne, środowiskowe i kryzysowe.

Tradycyjne umiejętności wznoszenia domów i schronień, przekazywane z pokolenia na pokolenie, dziś nie zamykają się w sferze dziedzictwa kulturowego; sprawdzają się także jako praktyczne narzędzie przetrwania. W obliczu kryzysów humanitarnych, wojen lub destabilizacji państwa pozwalają społecznościom tworzyć bezpieczne schronienia poza formalnymi strukturami, z zachowaniem autonomii i ciągłości życia lokalnego. Umiejętność samodzielnego projektowania i budowania z użyciem lokalnej wiedzy chroni przed zagrożeniami, wzmacnia tożsamość kulturową, trwałość tradycji i niezależność społeczności. W architekturze te atuty przejawiają się w harmonijnym współistnieniu form, funkcji i lokalnych materiałów – strategii bezpieczeństwa, odporności klimatycznej i kulturowej, wartości uniwersalnych, ważnych nie tylko w Synaju, ale wszędzie tam, gdzie współczesne kryzysy dotykają życia lokalnego.

Czy spektakularne inwestycje rzeczywiście zapewnią temu miejscu trwałość i autentyczność? Pytanie jest retoryczne, bo prawdziwe „wielkie przemienienie” dokonuje się nie poprzez widowiskowe projekty, lecz poprzez ciągłość i zachowanie tradycji. Efekt najwyraźniej widać w lokalnych, oddolnych inicjatywach młodych ludzi, którzy świadomie wybierają życie poza stolicą i angażują się w architekturę, mieszkalnictwo oraz budowanie wspólnoty – na wciąż jeszcze autentycznym Synaju.

Współpraca: dr inż. arch. krajobrazu Marta Akincza, arch. Ahmed Hossam Saafan, prof. dr Yehya M. Serag